Obudziło światło słoneczne które wpadało do pokoju przez otwarte okno chwilę leżałam i starałam sobie przypomnieć wczorajszą noc wiem ze byłam w klubie z Am potem przylazł Zayn Harry Liam Niall i Louis a potem kicha tak jak by film mi sie urwał. Podniosłam głowę i zobaczyłam zegarek wiszący na przeciwko łóżka chwileczkę ja nie mam zegarka na ścianie rozejrzałam się po po pokoju kremowe ściany meble pod kolor fioletowy bardzo nowocześnie wszystko było umeblowane. Usłyszałam chrapnięcie delikatnie obróciłam głowę i o mało co nie dostałam zawału koło mnie smacznie spał sobie Zayn a zegarek wskazywał 10 rano. Delikatnie wstałam z łóżka i zobaczyłam że mam na sobie koszulkę prawdopodobnie Zayna i sięga mi do połowy ud wypuściłam powietrze zgarnęłam z ziemi moje wczorajsze ciuchy i poszłam sie przebrać. prysznic dobrze mi zrobił głowa bolała jak cholera po cichu otworzyłam drzwi i zobaczyłam że Zayn dalej smacznie śpi, tak słodko wyglądał co ja gadam przecież ja go nie na widzę przecież mam dość tej mendy otrząsnęłam sie i na palcach wyszłam z pokoju. Z dołu dobiegały jakieś dzwięki BOŻE ALE TEN DOM JEST OGROMNY wypaliłam w myślach szpiki wsadziłam pod pachę i ruszyłam schodami na dół weszłam do pomieszczenia z którego dochodziły dzwięki salon już w nim byłam a zaraz obok kuchnia Niall był w niej sam więc wolałam pójść do niego otwarłam drzwi i weszłam...
- całkiem dobrze dzięki- uśmiechnęłam się do niego szczerze
- może jesteś głodna?- podniósł do góry brwi
- nie ale chcę odzyskać mój telefon, gdzie on jest?- odłożyłam szklankę
- z tym juz nie do mnie tylko do Louisa on ma całą twoja torebkę- mruknął wstałam gwałtownie z swojego miejsca i szybkim krokiem weszłam do pokoju nawet nie za uwarzyli ze weszłam wkurwiłam sie i stanęłam im centralnie na środku ekranu.
- pojebało odsuń się- krzyknął Louis
-najpierw oddawaj Louis mój telefon!!!!!!- wydarłam się. Wstał podszedł do mnie i przerzucił mnie przez ramie i ruszył w kierunku kuchni- odstaw mnie na ziemię!! pojebało ciebie już do sześcianu w tej chwili odłóż mnie na podłogę waliłam pięściami w jego plecy ale uzyskałam tylko i wyłącznie powtórkę z poprzedniego razu czyli śmiech. Gdy znalezliśmy się w kuchni postawił mnie i wyciągnął mój telefon oraz torebkę wyszarpałam mu to z ręki i odwróciłam się plecami do niego
- a może tak dziękuje?- odchrząknął
- powiem ci jedno DUPEK!!- spojrzałam mu w oczy
- dziwka wymądrzała księżniczka- odpyskował
-ja to ty traktujesz dziewczyny jak ścieki egoista, dupek, świnia!!!- wywrzeszczałam. Obejrzałam się dookoła i widziałam jak Nilall zwija się w kłębek na ziem ze śmiechu a chłopaki w drzwiach nie mogą oddychać.
- taka jesteś mądra odłożył mój telefon i torebkę na bok i znowu mnie przerzucił przez ramię
-puszczaj mnie słyszysz!! kurwa ty jesteś nienormalny. Zobaczyłam ze wychodzimy na dwór- nie rób tego ani sie waż!!- straszyłam go widziałam jak zbliżamy się do basenu-wedle pani rozkazu puszczam panią- wypuścił mnie a ja wylądowałam w lodowatej wodzie wynurzyłam się i podpłynęłam do brzegu chłopaki leżeli na ziemi ze śmiech a Liam był z siebie dumny.
- kurwa pożałujesz tego ja pierdole zabije cie!!- podpłynęłam do brzegu podskoczyłam i złapałam Liama za rękę jednocześnie wrzucając do lodowatej wody. Zaczęłam się śmiać jak Liam wynurzył głowę i był wkurwiony a ja z chłopakami się śmialiśmy naglę podpłyną i zaczął mnie chlapać
-aaaaaaaaaa Li ty jesteś normalny
-aaaaaaaaaa Li ty jesteś normalny
- ja pierdole do chuja co się tam dzieje- wyszedł Zayn na balkon i zobaczył mnie mój rozmazany makijaż i to że Liam pływa w basenie potem spojrzał na Liama i chłopaków schował się w pokoju aby zaraz pojawić sie na dworze
-kurwa wyciągnijcie ją z tego basenu i za 2 minuty widzę was wszystkich w salonie razem z tobą złotko- wskazał na mnie palcem- na co czekacie woda ma około 0 stopni!- krzyknął a naraz wszyscy podlecieli do mnie pomóc mi wyjść. Trzęsłam się jak galareta a byłam tak wkurwiona jak nigdy chłopaki podali mi ręcznik okryłam się nim i zobaczyłam ja Harry bez żadnych pretekstów gapi sie na mój tyłek podeszłam do niego i popchnęłam wylądował w basenie a chłopaki wybuchli śmiechem...
-kurwa za co to?- podpływał z basenu
-następnym razem dyskretnie gap sie na mój tyłek-obróciłam sie do chłopaków i zmroziłam ich wzrokiem. Obok mnie znalazł się Liam słodko wyglądał taki przemoczony
- seksownie wyglądasz taka mokra- mruknął mi do ucha i chciał mnie przytulić. Spojrzałam na niego i zauważyłam że Zayn się na nas gapi i bez namysłu złapałm Liama i go pocałowałam
-a to za co?-spytał.Ruszyilśmy do salonu w którym czekał juz Zayn dalej trzęsłam się jak galareta Harry i Liam też przemoknięci stanęli obok a potem reszta
- a tobie co sie kurwa stało- spojrzał na Harrego odezwałam się za niego...
- na stepnym razem będzie wiedział gdzie ma nie patrzeć- wysyczałam Zayn wywrócił oczami...
-dobra Liam co to miało być w basenie-sykną myślałam że go walnie
-jeszcze raz zobaczę że się do niej kleisz to ci nogi z duoy powyrywam
- macie sie ogarnąć obruciłem sie słysząc jak Liam i Nessi się wyzywają oki olałem to ale jak się zrobiło cicho a potem plusk i przerazliwy krzyk Nessi tego już nie mogłem olać powie mi ktoś co się do cholery stało- wkurwił ale ja postanowiłam to olać odwróciłam sie si ruszyłam do kuchni. Dłuższy czas siedziałam sama aż do kuchni wszedł Zayn stanął za mną i mnie przytulił nie zareagowałam potem obrócił mnie chwycił moją brodę nie miałam innego wyjścia musiałam spojrzeć mu w oczy...
- zawiozę cie do domu tylko pamiętaj bez żadnych numerów- mruknął i pociągnął mnie w kierunku drzwi za uwarzyłam że za nami idą Harry i Liam...
- hola hola a oni po co nie chcę tych kretynów, bez urazy Harry-uśmiechnęłam się sztucznie
- oni to twoja nowa ochrona będą mieli ciebie na oku wiedzą kiedy mają reagować- pociągnął mnie do auta a oni weszli do drugiego
- powiesz mi po co oni?-uspokoiłam się
- powiedziałem a teraz zamknij sie- dalej jest wkurwiony. Podjechaliśmy pod mój dom tym razem zapomniał zamknąć drzwi od mojej strony wyskoczyłam jak oparzona juz miała się skierować do drzwi kiedy złapał mnie za nadgarstek...
- a może tak dziękuje albo buziak na do widzenia- wyszczerzył się głupio spojrzałam na niego zdziwiona..
- sądzę że to nie jest konieczne- wyrwałam swoją ręke z jego uścisku i szybko otwarłam drzwi a następnie trzy razy sprawdziłam czy są zamknięte podskoczyłam gdy usłyszałam dzwięk mojej komórki
* Rozmowa z Am*
-hallo?- typowe pytanie
- hej tu Am może wybierzemy sie na zakupy za 15 minut w galerii?- widać że miała dobry dzień ja też stwierdziłam że przez Liama nie zjebię dnia
-oki to może pod głównym wejściem?- zapytałam wesoła
-oki kocham- i się rozłączyła
*koniec*
Wzięłam prysznic pomalowałam się i stwierdziłam ze ubiorę coś na płaskim kocham szpilki ale nogi mnie bolą po wczorajszym ubrałam się TAK i wyszłam z domu dziś będą zakupy...
- dokąd się wybierasz?- wyszeptał Harry przytrzymując mnie
- to nie twój interes a teraz puść- powiedziałam opanowana..
-słoneczko raczej nie nasz a teraz powiedz gdzie idziesz a my ciebie tam zawieziemy- wtrącił się Liam
- idę od galerii umówiłam się z moją przyjaciółką, zadowolony? a teraz Harry puść mnie- szarpałam sie
- i widzisz jaka po trawisz być grzeczna a teraz siadał do auta albo ja ci pomogę- stali koło mnie i gapili sie na coś przed nami.
- ugh dobra- strzeliłam focha i usiadłam z tyłu a Harry jak dżentelmen otworzył mi drzwi z tyłu.
* pod galerią*
Chciałam otworzyć drzwi ale były zamknięte co do chuja
-kurwa wypuścicie mnie- spytałam oburzona
- nie tym tonem skarbie, a po drugie bez uciekania i innych rzeczy mamy cię na oku- Liam nawet się nie odwrócił gdy do mnie mówił. Za uwarzyłam Am stała i dziwnie sie gapiła na Harrego wysiadającego od strony pasażera cholera jak ja się jej teraz wytłumaczę, Harry podał mi rękę ale ja olałam i wyszłam chciałam już ruszyć w stronę przyjaciółki gdy Harry złapał mnie za rękę
-pamiętaj ma cie na oku słonko- wyszeptał Harry i delikatnie przygryzł płatek mojego ucha. Większość ludzi gapiła się na mnie i myślała po jaka cholerę mi taka obstawa a Am oh jej oczy wychodziły z orbit a szczęka zamiatała ulicę. Zapowiada sie długi cholerny dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz