Translate

piątek, 4 lipca 2014

Rozdział 8

Chłopaki chodzili z nami jeszcze jakieś 2 godziny po sklepach.w między czasie zauważyłam że Am spodobała się Fabianowi ale przy nim nie chciałam tego mówić.
Kiedy już chciałam wracać Edward powiedział że odwieziemy Am a potem pojedziemy do domu.
Kiedy wychodziliśmy z galerii Am pokazała mi że na parkingu stoi Zayn z Harrym i Liamem.
Wreszcie Zayn mnie zauważył więc ze strachu przytuliłam się do Edwarda a Amanda złapała Fabiana za rękę a on ją obiął ramieniem ponieważ widział że się boi.
-księżniczko zostaw tego frajera i wsiadaj już!-warkną Zayn 
-nigdzie z tobą nie idę-odpyskowałam
-a założymy się że jednak pójdziesz
-tak co jej zrobisz jak nie pójdzie z tobą  
-wiesz mogę ci pokazać-Zayn otworzył auto a za chwilę zaczął biec wyciągną rękę i chciał mnie pociągnąć ze sobą ale nagle leżał bo Edward przerzucił go przez ramię i rzucił nim o chodnik.-coś 
-jeszcze masz do niej?-spytał z zaciekawieniem 
Zayn wstał otrzepał bluzkę wsiadł do auta i odjechał.
-laska musisz teraz uważać-rzuciła chłodno Am
-nie boje się bo mam przy sobie Edwarda-kiedy to mówiłam lekko uderzałam Edi o torsie 
-Edi-zapytał sie Fabian 
-tak Edi skrut od Edwarda może być
-jasne że tak-zawołał rześko Edward 
*15 minut później*
Edi odwiózł Amandę do domu powiedziałam mu że niech pójdzie się zabawić.Zgodził się ale powiedział że odstawi mnie do domu i wejdzie ze mną żeby nic mi się nie stało.I tak zrobili odstawili mnie Edward ze mną wszedł do domu a Fabian został.
-wiesz gdzie jest ciocia 
-dzisiaj miała nockę więc już pewnie jest w pracy 
-ok dzięki.
Kiedy wychodził podbiegłam do niego 
-dziękuje że dziś mnie obroniłeś kocham cię-i przytuliłam się do niego 
-ja ciebie też mała a teraz już lecę pa
Weszłam do domu jak odjechali poszłam na górę wzięłam prysznic przebrałam się i miałam się już kłaść kiedy mój telefon wydał dźwięk że przyszedł esemes 
Od: nieznany
Do: Nessi
Treść: kurwa nie żyjesz Xx Liam
Kurwa mam przejebane nie żyję, wyjrzałam  przez okno i  zobaczyłam czarne BMW. Naglę ktoś wszedł do mojego pokoju chciałam uciec ale okazało się ze wpadam prosto w silne ramiona Liama które mocno sie zacisnęły
- puść mnie! pomocy!- krzyczałam zakrył mi dłonią usta i podniósł razem zszedł ze schodów i wrzucił do samochodu z tyłu i usiadł ze mną trzymając bo zaczełam go gryźć szczypać i bić po twarzy. Spojrzałam na Harrego który się szczerzył jak głupi do sera
- kurwa co ci tak do śmiechu wypuście mnie ale już!!!!!- Liam sie wkurwił i zakrył mi dłonią usta to było jedyne w czym był dobry.
- skarbie masz przesrane u Zayna- mruknął Liam dalej trzymając rękę na mojej twarzy 
*jakieś 3 minuty później*
Znaleźliśmy się pod villą Zayna.
Harry wyszedł przerzucił mnie przez ramię 
- kurwa puść mnie nie jestem workiem kartofli!!- biłam go pięściami krzyczałam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz