-hej-powiedziałam i przytuliłyśmy się na przywitanie
-hej-odpowiedziała słabym głosem
-odpowiesz mi na jedno pytanie?-spytała podnosząc jedną brew
-jasne o co cho?
-co oni tu robią-spytał jakby nie dowierzała
-nie pytaj idziemy?-spytałam przyjaciółkę
-tak-wzięła mnie pod łokieć.Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Liam zaparkował auto na parkingu a Harry już szedł za nami ale był w odpowiedniej odległości.Szepnęłam Am na ucho
-musimy ich zgubić mam już ich dość chodź wejdziemy do mojego ulubionego butiku.
Am pokiwała głową na zgodę.Weszłyśmy do sklepu sprzedawczyni od razu się uśmiechnęła
-cześć dziewczyny
-dzień dobry powiedziałyśmy chórkiem
-dawno cię nie widziałam Rene(pani tak wołała bo znała moją mamę)
-ja też pani dawno nie widziałam
-już chodź-pociągnęła mnie Am bo się zagadasz
Harry gapił sie na mnie i szczerzył jak głupi do sera a Liam grzebał coś w telefonie
- mam pytanie jest tu może zaplecze?- pochyliłam się i jej szepnęłam żeby nie usłyszeli
- jest, a mogę wiedzieć po co ci?- zdziwiła się kasjerka
- widzisz tamtych chłopków stojących przy butach?- dyskretnie pokazałam palce, pokiwała głową
- więc śledzą mnie i muszę sie im urwać pomożesz. Wpuściła nas na zaplecze a Harremu powiedziałam że idziemy do przymierzalni
-Prosto i wyjdziecie z galerii a im powiem że nie wiem gdzie poszłyście- tylko tyle zrozumiałam zanim otworzyłyśmy drzwi
- zajebiście a teraz na zakupy!!- podskoczyła Amanda jak mała dziewczynka
- no jasne!, tylko musimy uważać żeby mnie nie zauważyli bo będę miał przesrane- pokręciłam palcem a potem wybuchłam śmiechem
*perspektywa Harrego*
- ja pierdole co one tam robią- wkurwiłem się siedzą tam już pół godziny, wstałem i wszedłem do sklepy poszukałem w przymierzalniach, NIC!
- przepraszam widziała pani blondynkę długie włosy ładna była z koleżanką brunetką?- starałem się nie wybuchnąć
-wyszły jakieś pół godziny temu- powiedziała ze spokojem sprzedawczyni
Harry oddychaj oddycha kurwa jak ja dorwę to nie wiem co jej zrobię, podszedłem do Liama
- i co znalazłeś- spytał spokojnie, nie wytrzymałem
- kurwa mać uciekły zbieraj się i dzwoń do Zayna może ją jeszcze złapie ale nas kurwa zajebie- wywaliłem pudełka z butami i wyszedłem.Szybkim krokiem poszedłem po samochód zajebie ją.
*perspektywa Nessi* *pół godziny później*
-ciekawa jestem czy się kapneli
-ja też ale nie zawracaj sobie tym głowy
*5 minut później*
-weszcie-krzyknęłam do przyjaciółki
-co sie stało-spytała
-znalazłam ten śliczny top
-idż do przymierzalni i je przymierz wybierzemy naj ładniejsze ok-zasugerowała Amanda
-patrz jaki ładny chłopak tu idzie-pokazała palcem na wysokiego bruneta
-co oni tu robią-spytałam ze zdziwieniem
-a kto to? pierwszy raz ich widzę ale naprawdę jest ładny
-ty nie wiesz kto to?
-nie oświeć mnie rozłożyła ręce
-ok ale nikomu nie powiesz?
-nie spokojnie-kiedy to powiedziała położyła mi rękę na ramieniu
-ok tylko się nie śmiej to to to moi bracia-wykrztusiłam
-co?to czemu ich nie widziałam do tej pory
-bo ciocia pojechała po nich wczoraj
-wow. Edward spojrzał na mnie i podbiegł do mnie wziął mnie na ręce jak małe dziecko a ja zaczęłam się śmiać
-cześć Nessi co ty tutaj robisz-spytał
-nic jestem na zakupach-powiedziałam to i waczełam wyciągać pojedyncze włosy z budzi
-siema mała-powiedział blondyn i wyciągną ręke żebym mogła mu przybić żółwika
Wreszcie mnie odstawił
-chłopaki to jest Amanda
-Am to są moi bracia Edward i Fabian
-cześć-Am im pomachała
-idziecie czy zostajecie z nami-spytałam się Edwarda i go przytuliłam
-a możemy zostać jeżeli twoja koleżanka pozwoli-powiedział Fabian
-jasne-powiedziała nieśmiało Am
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz